F1: Max Verstappen z 52. zwycięstwem w karierze, kapitalna walka o najniższy stopień podium w GP Brazylii
Jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji, na okrążeniu rozgrzewkowym w bandach zameldował się Charles Leclerc. Nie często oglądamy wypadki na okrążeniu przed startem, ale do tej niecodziennej sytuacji doprowadziła awaria hydrauliki w Ferrari Leclerca, która zablokowała tylną oś. Na starcie do GP Brazylii świetnie ruszył startujący z PP Max Verstappen, w przeciwieństwie do pary Astonów, które błyskawicznie zostały objechane przez Lando Norrisa i Lewisa Hamiltona. Dużego bałaganu narobił natomiast Alex Albon, który zetknął się kołem z Nico Hulkenbergiem. Niemiec złapany w „kanapkę” odpuścił walkę, ale było już za późno, aby uniknąć kontaktu z Tajlandczykiem. Kierowca Williamsa zgarnął ze sobą jeszcze Kevina Magnussena, który obracając się uszkodził tylne skrzydło w bolidzie Oscara Piastriego. Odpadająca opona z bolidu Albona uszkodziła natomiast skrzydło w samochodzie Daniela Ricciardo. Cała sytuacja doprowadziła do wywieszenia czerwonej flagi i restartu wyścigu z pól startowych.
Po restarcie pierwsze pole obronił Max Verstappen, którego nie zdołał zaatakować Lando Norris. Trzecią lokatę stracił Lewis Hamilton, którego wyprzedził Fernando Alonso. Przez dalszą część ścigania czołowa trójka utrzymywała swoje pozycje, natomiast sporo walki obserwowaliśmy w drugiej części pierwszej dziesiątki. Tempo dość mocno straciły Mercedesy, które spadły na pozycję 7. (Hamilton) i 9 (Russell). Odżyło natomiast Ferrari Carlosa Sainza, który w Brazylii sam bronił wyniku Scuderii. Hiszpan po pokonaniu Hamiltona zaczął zbliżać się do będącego na piątej pozycji Strolla. Drugi z Astonów w rękach Alonso świetnie zarządzał tempem w obronie przed Sergio Perezem. Fernando wykorzystywał cały swój spryt i umiejętności, bardzo mądrze utrzymując się przez Checo, który wciąż był w zasięgu DRS za hiszpańskim kierowcą. Perez przez kilkanaście okrążeń nie był w stanie znaleźć sposobu na Fernando aż w końcu na przed ostatnim okrążeniu udało mu się wskoczyć przed zawodnika Astona. Fernando, stary wyga tanio jednak skóry nie sprzedał i odgryzł się Perezowi na ostatnim okrążeniu. Po kapitalnej walce ostatecznie o 0,053 sek. trzecią pozycję na mecie obronił Fernando Alonso. Drugą lokatę w Brazylii wywalczył Lando Norris, który w pełni korzysta ze świetnych poprawek wprowadzonych do McLarena w połowie tego sezonu. Piąte podium Norrisa w sześciu ostatnich wyścigach, brawo Lando. Spokojne zwycięstwo, 52. w swojej karierze odniósł natomiast Max Verstappen. Dla Holendra to 17. triumf w tym sezonie, kosmiczny wynik.
Pełne wyniki GP Brazylii 2023: https://www.formula1.com/en/f1-live-lite.html
Z gorącej Brazylii, ogrzewanej dopingiem dziesiątek tysięcy fanów na trybunach, przenosimy się do pstrokatego od neonów Las Vegas, gdzie czeka nas trzeci tegoroczny wyścig w USA i wiele niewiadomych dotyczących widowiska na torze. Na kolejne emocje związane z Formułą 1 przyjdzie nam czekać do 17 listopada.
Komentarze
Prześlij komentarz