F1: Nokaut Verstappena i fenomenalny Piastri
Holender zdominował obydwie sesje kwalifikacyjne na torze Spa-Francorchamps. Urzędujący mistrz świata do sobotniego sprintu wyruszy z PP, z kolei w niedzielę wystartuje z szóstego pola, po wymianie podzespołów skrzyni biegów w bolidzie Holendra.
Zarówno w piątek jak i sobotę tor Spa-Francorchamps przywitał kierowców mokrą nawierzchnią. Piątkowe kwalifikacje zostały jedynie nieznacznie opóźnione, natomiast w sobotę na wyjazd bolidów czekać musieliśmy aż 35 minut dłużej. Pomimo sporej ilości wody na torze, słońce, które ogrzewało nawierzchnię pozwoliło w sesji SQ1 i SQ2 korzystać z opon przejściowych, a na zakończenie Sprint Shootout wszyscy zawodnicy wyjechali na tor na miękkich slickach. Obiekt Spa-Francorchamps jest zdecydowanie niestandardowym wyborem do rozgrywania wyścigów sprinterskich Formuły 1. Pomimo długiej nitki toru w kwalifikacjach wciąż obserwowaliśmy problemy z tłokiem, na którym najbardziej stracił Sergio Perez. Meksykanin zaliczał w SQ3 kapitalne okrążenie, ale niemal sekundę stracił na omijaniu swoich rywali w ostatniej szykanie Bus Stop, stąd dopiero ósme pole startowe dla Sergio Pereza. Checo może być jednak zadowolony ze swojego występu w piątkowej czasówce, w której wywalczył drugą pozycję.
Pozostając w obozie Red Bulla, absolutnie poza konkurencją w piątek pozostawał Max Verstappen. Holender aż o 0,8 sek. pokonał drugiego w głównych kwalifikacjach Charlesa Leclerca. Max jeszcze przed startem weekendu na Spa skazany został na karę +5 pozycji na starcie do niedzielnego wyścigu, ze względu na wymianę podzespołów skrzyni biegów w jego bolidzie. W sobotę Holender wciąż pozostawał najszybszym kierowca na torze, ale jego przewaga stopniała do zaledwie 0,011 sek. nad drugim w Sprint Shootout Oscarem Piastrim (piątym w piątkowych kwalifikacjach). Australijczyk od momentu poprawy osiągów w McLarenie radzi sobie coraz lepiej, a na Spa jest nawet szybszy od Lando Norrisa, który odpowiednio w piątek i sobotę zakończył kwalifikacje na siódmej i piątej lokacie. Świetnie sobotę rozpoczął również Carlos Sainz, który do sprintu ruszy z P3. Hiszpan walkę o pole position przegrał o zaledwie 0,025 sek.
Na znacznie lepszą czasówkę mogliśmy liczyć w wykonaniu ekipy Williamsa i Astona Martina. Ekipa z Grove od początku weekendu jest bardzo szybka w pierwszym sektorze toru Spa-Francorchamps. Niestety próba uzyskania lepszego rezultatu na pośrednich slickach w SQ2 przez Lance’a Strolla zakończyła się uderzeniem w bandę w dziewiątce, co przerodziło się w wywieszenie czerwonej flagi. Albon, Sargeant i Alonso nie byli zatem w stanie poprawić swoich rezultatów i przedostać się do finałowej części Sprint Shootout. W sobotnich kwalifikacjach zdecydowanie nie radził sobie również George Russell, który każdą część czasówki kończył na ostatniej premiowanej pozycji. Brytyjczyk dodatkowo bardzo nie ładnie blokował Lewisa Hamiltona w SQ3. George nie ustąpił miejsca Lewisowi przez cały dojazd od pierwszego zakrętu aż do prostej Kemmel, po tym jak stracił możliwość na dobre okrążenie blokując koła w T1. Z tego powodu Lewis swój udział w kwalifikacjach do sprintu zakończył na siódmej pozycji. Będzie o czym rozmawiać w zespole Mercedesa.
Pełne wyniki piątkowych kwalifikacji: https://www.formula1.com/en/results.html/2023/races/1216/belgium/qualifying.html
Pełne wyniki sobotnich kwalifikacji do sprintu: https://www.formula1.com/en/racing/2023/Belgium.html
Sobotni sprint na torze Spa-Francorchamps rozpocznie się z 35-minutowym opóźnieniem. Wszystko ze względu na przesuniecie sesji Sprint Shootout i przepisy związane z odstępami czasowymi pomiędzy poszczególnymi segmentami weekendu. Kierowcy rozpoczną zatem rywalizację o godzinie 17:05.
Foto: commons.wikimedia.org/fuji.tim
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz