F1: Regulacje na kolejne lata zatwierdzone


Światowa Rada Sportów Motorowych zatwierdziła przepisy dotyczące nowych jednostek napędowych, które w Formule 1 pojawią się w 2026 roku, oraz podała nowe regulacje odnośnie podłogi bolidów, które w życie wejdą wraz z przyszłym sezonem. Teraz czas na ruch Audi oraz Porsche, które dostały zielone światło, aby wejść do świata F1.

Wprowadzone do F1 w 2014 roku silniki 1,6 V6 turbo nadal będą podstawową bazą, z której korzystać będą ekipy w sezonie 2026. Z obecnych układów napędowych zniknie jednak element MGU-H, czyli element odpowiedzialny za odzyskiwanie ciepła powstałego w wyniku procesu spalania. Moc MGU-K zostanie natomiast zwiększona z 120, do aż 350 kilowatów. Dodatkowo przyszłe silniki w pełni korzystać będą z ekologicznego, syntetycznego paliwa nowej generacji, a silnik spalinowy ze zmniejszonym przepływem paliwa dostarczać będzie 400 kilowatów mocy. Całość jednostki napędowej ma oscylować w granicach ponad 1000 koni mechanicznych.

Nowe silniki to także nowe regulacje dotyczące limitów elementów, jakie przypadną każdemu kierowcy na pełny sezon. Od 2027 roku zawodnicy posiadać będą trzy przepisowe silniki spalinowe, trzy elementy turbo, dwa systemy przechowywania energii oraz dwie jednostki elektroniki. Ograniczona zostanie także ilość układów napędowych (z 8 do jedynie 2) oraz MGU-K (z 3 do 2). Od 2023 roku zespoły w ramach limitu budżetowego przeznaczonego na rozwój nowych jednostek napędowych, będą mogły rocznie przeznaczać 95 milionów dolarów. Od sezonu 2026 i w latach kolejnych, limit ten ma zostać podniesiony do kwoty 130 milionów dolarów na rok.

Od przyszłego sezonu pojawią się także nowe przepisy dotyczące wysokości krawędzi podłogi, o które tak zajadle walczyła ekipa Mercedesa. W sezonie 2023 wysokość krawędzi zostanie podniesiona o 15 milimetrów (początkowo miało to być 30 milimetrów), ma to zapobiec zjawisku dobijania, które powróciło do Formuły 1 wraz z nową koncepcją bolidów. Limit ten dotyczyć będzie również podstawy dyfuzora. Dodatkowo wprowadzone zostaną także czujniki mierzące podskakiwanie. FIA wprowadzi także nowe wytyczne dotyczące pałąka nad wlotem powietrza, który w wypadku Guanyu Zhou z tegorocznego wyścigu na Silverstone, nie spełnił swojej roli. Kształt pałąka ma być od teraz bardziej zaokrąglony i bardziej wytrzymały.

Ostatnim punktem zatwierdzonym podczas posiedzenia Światowej Rady Sportów Motorowych jest wprowadzenie od GP Belgii 2022 nowych norm dotyczących sztywności środkowej części podłogi bolidów. Mówi się, że Red Bull oraz Ferrari znalazły sposób na obejście przepisów poprzez wykorzystanie dwuczęściowej belki dolnej, które uginając się bardziej, dają przewagę nad innymi zespołami, korzystającymi z belki jednoczęściowej. Od GP Belgii sprawa będzie monitorowana i jeśli okaże się to prawdą, to Red Bulla oraz Scuderię czeka obowiązkowa zmiana konstrukcji samochodu, oraz ewentualne kary.  

Foto: Morio/commons.wikimedia.org

Komentarze