F1: Max Verstappen z PP do GP Kanady i Maestro Fernando Alonso!!!

 


Powrót Kanady to powrót kapitalnego ścigania i niesamowitych emocji. Deszczowe kwalifikacje dostarczyły nam niesamowitych wyników, które nieco przewróciły stawkę do góry nogami. Max Verstappen bezproblemowo sięgnął po pole position, ale to za plecami Holendra działy się prawdziwe cuda. Czołową trójkę uzupełnili Fernando Alonso! Oraz Carlos Sainz.

Q1
Ciężkie warunki z trzeciej sesji treningowej utrzymały się do kwalifikacji, które rozpoczęliśmy w strugach deszczu. Co chwilę kierowcy zamieniali się na czołowych pozycjach w tabeli, ale ostatecznie najlepszy czas Q1 wykręcił Max Verstappen, za którym znaleźli się Fernando Alonso oraz Carlos Sainz. Świetne tempo na mokrym torze w Montrealu zaprezentował Kevin Magnussen oraz George Russell, który regularnie dobijał się do czołowej trójki. O dziwo pomimo bardzo mocno ograniczonej widoczności i ciężkich warunków na torze tylko raz pojawiła się żółta flaga, spowodowane przez Carlosa Sainza, który nie zmieścił się w trzecim zakręcie. Diametralnie tempo w stosunku do trzeciego treningu stracili Sebastian Vettel oraz Pierre Gasly. Niemiec nie mógł zrozumieć, co stało się z bolidem, który w trzecim wolnym treningu spisywał się świetnie, a w sesji kwalifikacyjnej kompletnie nie mógł złapać przyczepności. Obydwaj kierowcy nie awansowali do Q2, podobnie jak Lance Stroll, Nicholas Latifi oraz Yuki Tsunoda. 

Q2
W drugiej części czasówki na pierwszych samochodach pojawiły się opony przejściowe, które jeszcze nie do końca radziły soebie z ilością wody na torze. Przykładem kierowców wyposażonych w intermedia ty, którzy nie poradzili sobie z panującymi warunkami są Alex Albon oraz Sergio Perez. Kierowca Williamsa nie zmieścił się w szóstym zakręcie i lekko pocałował barierę tecpro. Alex zdołał jednak kontynuować kwalifikacje w przeciwieństwie do Sergio Pereza, który nieco mocniej uderzył w bariery na dochamowaniu do pierwszej szykany, wywołując czerwoną flagę. Checo już w Q1 miał spore problemy z awansem do kolejnej części kwalifikacji, które ostatecznie zakończył na Q2. Komplikuję to zadanie Pereza przed niedzielnym wyścigiem oraz pozycję Maxa Verstappena, który pozbawiony został wsparcia zespołowego kolegi. Q2 na czele tabeli zakończył ponownie Max Verstappen, który bez Sergio Pereza i Charlesa Leclerca nie miał rywali w walce o pierwsze pole startowe. Pomimo świetnej dyspozycji Fernando Alonso czy Georga Russella, Holender kręcił czasy o sekundę szybsze od pozostałych kierowców na torze. Do Q3 ostatecznie nie awansowali Valtteri Bottas, Alex Albon, Sergio Perez, Lando Norris, który nie wykręcił czasu okrążenia oraz Charles Leclerc, który ze względu na start z końca stawki nie wziął udziału w Q2. Na pochwałę z pewnością zasługuje duet Haasa oraz Zhou Guanyu, który w porównaniu do zespołowego kolegi nie miał problemów z awansem do finałowej dziesiątki.

Q3
Wiedzieliśmy, że walka o pierwszy i drugi rząd w Q3 będzie niezwykle zacięta, ale nie spodziewaliśmy się takich emocji. Czasówke zakończyliśmy na oponach przejściowych, z wyjątkiem Goerga Russella, który podjął ryzyko i wyjechał na tor na miękkich slickach. Próba Russella zakończyła się już w drugim zakręcie toru imienia Gillesa Villeneuvea. Mercedes Georga obrócił się, uderzając tyłem w bandę i pomimo kosmetycznych uszkodzeń wiadome było, że walka na slickach nie ma najmniejszego sensu. P8 dla Georga przed startem niedzielnego wyścigu. Świetne tempo w Q3 nie opuszczało zawodników Haasa. Günther Steiner po sobocie może skakać z radości, bo jego kierowcy zajęli trzeci rząd na starcie GP Kanady. Kevin Magnussen okazał się szybszy od Micka Schumachera, ale Niemcowi również nie brakowało tempa. Haas bez poprawek nadal potrafi zaskoczyć. Jeszcze większą niespodziankę kibicom przed telewizorami oraz tłumom na torze sprawił Fernando Alonso. Hiszpan zakończył kwalifikacje na drugiej pozycji! Tracąc do zdobywcy PP 0,645 sek. i pokonując w słabszym Alpine swojego rodaka, Carlosa Sainza (+0,797 sek.). Fernando w obecnym sezonie wielokrotnie był bliski sprawienia niespodzianki w czasówce, ale dotąd kończyło się to autem wbitym w barierę. Tym razem było inaczej i Hiszpan pokazał swoją starą prędkość i pazur, jakiego oczekujemy po 2-krotnym mistrzu świata. Czekamy na to zwycięstwo po powrocie! Tak jak tysiące kibiców skandujących imię Fernando po tegorocznych kwalifikacjach w Kanadzie! Na koniec kilka słów o Carlosie Sainzu, który przyjął niewyobrażalny policzek od starszego (mocno starszego) rodaka. Carlos w Ferrari, przegrywa z Alonso w Alpine. Tyle w tym temacie … Max Verstappen (1:21,299) w innej lidze, ilekroć ktoś był w stanie przebić czas urzędującego mistrza świata, to Max wracał wtedy z ponad sekundę szybszym rezultatem. Verstappen nie mógł tego PP nie zgarnąć, chyba że sam by przesadził i skończył kwalifikacje w bandzie. Tak się jednak nie stało, Holender w sobotę zaprezentował miażdżącą przewagę!

Czekamy już na ten wyścig, który zapowiada się znacznie ciekawiej od ostatniego GP Azerbejdżanu. Start GP Kanady w niedziele o godzinie 20:00 czasu polskiego.

Foto: Curt Smith/commons.wikimedia.org

Komentarze