Szalone kwalifikacje dla Ferrari - Leclerc z PP do jutrzejszego GP Azerbejdżanu





W ten weekend wracamy po rocznej przerwie na tor, który jest pewniakiem do szalonego zwrotu wydarzeń i tym razem już ten chaos miał miejsce w czasie sobotnich kwalifikacji, gdzie mieliśmy aż cztery czerwone flagi, pięć wypadków i co najważniejsze, sensacje na Pole Position. Charles Leclerc okazał się najszybszym zawodnikiem dzisiejszej sesji kwalifikacyjnej i stanie na czele stawki, na starcie do jutrzejszej GP Azerbejdżanu. Niespodziewanie (lub dla niektórych spodziewanie), na drugiej pozycji sesję zakończył urzędujący mistrz świata - Lewis Hamilton, który od początku weekendu nie potrafił odnaleźć tempa na jedno szybkie okrążenie. Ostatecznie udało mu się znaleźć na tyle dobre ustawienia, które pozwoliły na zdobycie pierwszego rzędu do wyścigu. Największym przegranym okazał się trzeci w kwalifikacjach, lider klasyfikacji generalnej, Max Verstappen, który był bardzo poirytowany tym jak ostatecznie wyglądała ta dzisiejsza rywalizacja. 

Q1

Już początek pierwszej części pokazał nam, że będą się działy spektakularne rzeczy. Nie minęło pięć minut sesji, a już mieliśmy przerwanie czerwoną flagą za sprawą Lance'a Strolla, który uderzył w bandę przy zakręcie 15 i zakończył dla siebie czasówkę. Gdy wznowiona została sesja...ponownie została wywieszona czerwona flaga. Tym razem, w dokładnie tym samym miejscu co młody Kanadyjczyk, rozbił się Antonio Giovinazzi. Te dwie sytuacje spowodowały, że wiele zespołów napoczęło więcej niż jeden komplet opon przez co zabrali sobie możliwości strategiczne w wyścigu. Ostatecznie w pierwszej części sesji najszybszy okazał się Lewis Hamilton, przed duetem Red Bulla - odpowiednio Verstappen'em i Perez'em. Odpadli poza Strollem i Giovinazzim - Latifi, Schumacher i Mazepin. 

Q2

Środkowa część sesji rozpoczęła się spokojnie, bez żadnych wypadków, choć nie można tego powiedzieć o końcówce, ale o tym później. Cała stawka nie podjęła zbędnego ryzyka i od razu założyła najmiększe opony w alokacji na tę Grand Prix. Warto podkreślić wysoką formę Alpha Tauri, która to po raz pierwszy w tym sezonie miała obu swoich zawodników w finałowej części sesji. Tsunoda był czwarty, a Gasly - ósmy. A antybohaterem tej sesji okazał się Daniel Riccardo. Zawodnik McLarena rozbił się w zakręcie nr 3, pod sam koniec segmentu, przez co zaprzepaścił sobie i innym szanse na awans do Q3. Największy żal miał Sebastian Vettel, który stracił do dziesiąte pozycji 0,03 sekundy. Ostatecznie do trzeciej części nie awansowali Vettel, Ocon, Riccardo, Raikkonen i Russell. 

Q3

Finałowa rywalizacja pomiędzy najszybszą dziesiątką zakończyła się tak naprawdę na samym początku. Na pierwszych przejazdach wszyscy uzyskali swoje najlepsze czasy, a na samej górze tabeli znajdował się sensacyjnie Charles Leclerc, który wykorzystał podwójną strugę powietrza na prostej od zakrętu 16, za dwoma Mercedesami. Na drugiej pozycji znajdował się Lewis Hamilton, a trzeci Max Verstappen. Fantastyczny występ zaliczył Pierre Gasly, który zaliczając najszybszy czas w pierwszym sektorze i po drugiej części toru miał nieznaczną przewagę nad Leclerc'em, stracił 0,2 sekundy i wylądował na czwartym miejscu. Słabo się pokazali Perez, a przede wszystkim Bottas. Meksykanin skończył sesję kwalifikacyjną na pozycji numer siedem, co było znacznie poniżej tego co prezentował przez cały weekend. Natomiast Fin potwierdził tylko jak duże problemy ma w ten weekend, kończąc sesje Q3 na samym końcu. Sama sesja została jednak zakończona w takim samym stylu, jak się rozpoczęła, czyli przy użyciu czerwonej flagi, która została użyta po raz czwarty dzisiejszego popołudnia. W zakręcie nr 3, Yuki Tsunoda zbyt optymistycznie chciał wejść w zakręt co skończyło się bliskim spotkaniem ze ścianą, a znajdujący się tuż za nim Carlos Sainz, przestraszył się i wpadł w poślizg, uderzając w bandy, w bezpiecznej strefie zakrętu, w którym rozbił się Japończyk. Po zakończeniu sesji doszło jeszcze do nałożenia kary na Lando Norris'a, za zignorowanie zasad przy czerwonej fladze, za co otrzymał +3 pozycje na starcie. Pierwsza dziesiątka na starcie to: Leclerc, Hamilton, Verstappen, Gasly, Sainz, Perez, Tsunoda, Alonso, Norris, Bottas. 




Komentarze