Drugi wyścig na Losail dla Quartararo!!!

 


Drugi wyścig na torze Losail potwierdził, że ten sezon może być niczym roller-coaster. Grand Prix Doha wygrał Fabio Quartararo, który przez 3/4 wyścigu jechał w okolicach 5-6 miejsca w stawce i pod sam koniec "odpalił" oraz powtórzył wyczyn Mavericka Vinales'a sprzed tygodnia, zapewniając drugie z rzędu zwycięstwo dla fabrycznego zespołu Yamahy. Obok niego na podium stanęli zawodnicy Pramac Ducati - powtarzający sukces z pierwszego wyścigu sezonu Johann Zarco, który został liderem klasyfikacji generalnej, a także największa sensacja tego weekendu, Jorge Martin.

 
Świetny start Martina i Zarco, kapitalny początek Oliveiry, mocne rozpoczęcie Suzuki

Po zgaszeniu świateł, tylko pierwsza dwójka (Martin i Zarco) utrzymali swoje pozycje, natomiast "rakietowym" startem z 12 pozycji popisał się Miguel Oliveira. Jednak po kilku okrążeniach w czołówce, Portugalczyk coraz mocniej odczuwał problemy ze skręcaniem i przerzucaniem swojego KTM-a w zakrętach i zaczął mocno tracić. Vinales, który startował z pierwszej linii, z 3 pozycji, spadł na 7 miejsce i musiał mocno się napracować, aby wrócić do walki o podium. Imponował swoim tempem, od samego początku "Martinator", który wyciągnął wnioski po poprzednim wyścigu i dbał o opony. Co warte podkreślenia, dobrze również zaczęło Suzuki, gdzie Alex Rins i Joan Mir, ostro walczyli, czy to z Yamahą, czy fabrycznymi Ducati i nawet w pewnym momencie, walczyli z zawodnikami Pramac'a o pierwsze miejsca. Niestety dla nich, pojawiły się problemy z nadmiernie zużywaną przednią oponą, co wykluczyło ich z rywalizacji o czołowe pozycje. 

Kontrowersja wyścigu - Jack Miller 

W połowie wyścigu doszło do skandalicznej sytuacji, w zakręcie nr 16. Zawodnik fabrycznego Ducati, Jack Miller postanowił zrewanżować się mistrzowi świata, Joanowi Mirowi za ostry atak i uderzył na wyjściu z ostatniego zakrętu w Hiszpana, do tego stopnia, że mogło się to skończyć fatalnie dla nich obu. Za ten specjalny wjazd w kierowcę Suzuki, Australijczyk powinien otrzymać czarną flagę, ponieważ był to atak z premedytacją, który mógł mieć bardzo duże konsekwencje. Ostatecznie, po przejrzeniu przez sędziów materiałów video, zdecydowali o braku jakichkolwiek działań wobec popularnego "Jackass'a" i nie zastosowali żadnej kary. Jest to bardzo duża kontrowersja, ze względu na to, co działo się w przeszłości w Motocyklowych Mistrzostwach Świata (najlepszym przykładem Romano Fenati w Moto2, w trakcie wyścigu, wyciskający hamulec Stefano Manzi'emu, co ostatecznie kończy się zabraniem licencji Włochowi).

Yamaha odzyskuje wigor i zwycięża w GP Doha

Na 8 okrążeń przed metą, zawodnicy Yamahy zaczęli nabierać na nowo tempa i zaczęli odrabiać starty, poniesione z początku wyścigu. Najefektywniej jechał Fabio Quartararo, który z każdym kółkiem, nabierał pewności siebie i bezpardonowo radził sobie z rywalami. Maverick Vinales także sprawiał bardzo pozytywne wrażenie lecz było za późno na to aby nawiązać, w dłuższej perspektywie, walkę z prowadzącymi Ducati, które na prostej startowej osiągali nieprawdopodobne prędkości maksymalnej, w stosunku do innych zawodników. Ostatecznie Quartararo na 4 okrążenia przed metą, w zakręcie nr 4 przypuścił skuteczny atak na Jorge Martina i spokojnie zaczął budować przewagę, która pozwoliła mu dojechać spokojnie na pierwszym miejscu. Zawodnicy Pramac'a, na ostatnim okrążeniu stoczyli fantastyczny bój, który wygrał Johann Zarco, wykorzystując już braki w przyczepności swojego team-partnera i dowiózł drugie miejsce na podium, które również pozwoliło mu na objęcie prowadzenia w "generalce". Warto nadmienić, że pierwszy raz w historii, na pierwszych dwóch miejscach stanęli zawodnicy z Francji. Dla Jorge Martina, po wczorajszym sensacyjnym Pole Position, jest to pierwsze podium w klasie królewskiej, stając się jednym z największych niespodzianek tego początku sezonu. 

Wyniki





Komentarze